Lavard – Jesienne propozycje

Lato już dawno za nami. Krajobraz za oknem się zmienia. Przybrał piękne, czerwonozłote barwy. Nie dajmy się jednak zwieźć magii jesiennych kolorów. Termometry coraz częściej zbliżają się do tej niebieskiej skali… Najwyższa pora przygotować się na coraz chłodniejsze dni i zadbać o cieplejsze otulenie ciała. Osobiście uwielbiam jesień. Jesienny spacer w takich okolicznościach przyrody, czemu nie? Zadaje sobie jednak pytanie, czy moja szafa jest gotowa na nadchodzące chłody? A przede wszystkim, czy ja sama jestem na to gotowa? Jak mówią nie ma złej pogody tylko nieodpowiednie ubranie. Moim zdaniem, sporo w tym prawdy. Najważniejsze dla mnie jest okrycie wierzchnie. Ciepły, miły w dotyku płaszcz, inspirowany kolorami panującej nam właśnie pory roku. Marzę o modelu marki Lavard – Donna Vivo Fox. Jest to ekskluzywny, oliwkowy płaszcz z lisem. To znakomity wybór. Marka Lavard to moje ostatnie modowe odkrycie. Elegancja, proste kroje, perfekcyjnie wykrojone, a przede wszystkim z bardzo dobrej jakości materiałów. To jest właśnie to, co lubię najbardziej. Jednak oprócz pięknego, eleganckiego płaszcza, potrzebuje także coś klasycznego. Do noszenia na co dzień idealnie nadaje się model Mary Bargello. Prosty płaszcz w jodełkę w kolorze granatowym będzie idealnym dopełnieniem każdej stylizacji. Do płaszcza niezbędna jest czapka i szalik. Uwielbiam te dodatki w różnych kolorach. Chętnie eksperymentuje i mieszam komplety, a co za tym idzie w mojej szafie muszą znaleźć się minimum trzy zestawy. Należy pamiętać, że czapka i szalik to podstawa! To one chronią nas przed nieprzyjemnym wiatrem i coraz niższymi temperaturami na zewnątrz. Firma Lavard oferuje przepiękne, ciepłe czapki z futrzanymi pomponami – to jest hit tego sezonu. Oczywiście czas też zamienić półbuty na cieplejsze obuwie. W tym roku postawiłam na zamszowe botki w brązowym kolorze i czarne kozaczki na słupku. A pod płaszczem ? Znacie mnie, nie lubię zimna. Uwielbiam miękkie, przyjemne dla ciała swetry i golfy. Idealny dla mnie byłyby kaszmirowy, beżowy golf Ivi oraz czarny, kaszmirowy sweterek Yoko. W mojej jesienne garderobie musi znaleźć się kilka sztuk w różnych kolorach. Przydałby się także troszkę cieńszy, aby móc założyć go pod marynarkę. W sklepie Lavard znalazłam piękną, czarną, oversizową marynarkę Debi. Warto zaopatrzyć się w swetry w kolorach, które są z tą porą roku nieodłączne. Miodowy golf Helma czy zielony z włosem Sofia, będą w sam raz! Czas na spodnie. Na początek proste, granatowe spodnie zwężane ku dołowi Klea Gold Stemma. Ten model można zestawić zarówno z koszulą jak i ciepłym swetrem. Natomiast model wprost stworzony na jesienne spacery, to Kate. Czarne spodnie z lampasami i ściągaczami – z całą pewnością są bardzo wygodne. Takie spodnie to must have dla każdej kobiety. Tak samo jak mała czarna oraz ołówkowa spódnica. Tworząc swoje stylizacje zawsze pamiętam o tym, aby ożywić ją kolorami. Na spacer już jestem ubrana, teraz czas wybrać torebkę aby móc schować klucze, telefon, dokumenty… czy paczkę chusteczek. Po pierwsze- listonoszka! Uwielbiam torebki tego typu, przede wszystkim za wygodę i idealny rozmiar. Marka Lavard ma w swojej kolekcji skórzane listonoszki w przepięknych kolorach. Bordowa, granatowa, a może szara? Obojętnie którą wybiorę, jestem pewna, że będzie idealnym dodatkiem do każdej stylizacji. Znacie mnie, w moich modowych wyborach jestem minimalistką, jednak jeśli chodzi o torebki pozwalam sobie czasami na odrobinę ekstrawagancji. Marzy mi się model, w typowo jesiennych kolorach – imitacja skóry węża. Torebka ze zwierzęcym motywem będzie doskonale pasować do klasycznego, prostego ubioru.
Ja już uzupełniłam swoją garderobę o niezbędne rzeczy. Teraz z całą pewnością mogę stwierdzić, że jestem gotowa na jesień, a zwłaszcza na jesienne, romantyczne spacery.